poniedziałek, 3 marca 2014

W szarościach

W sobotę były same stersy, wczoraj radość i błogie lenistwo przed domem na słonku,   w krótkich rękawkach. Naprawdę! W koło nas porozkładane koty "opalały się", a inne buszowały w trawie wyprawiając takie harce, że całe nasza trójka śmiała się w głos. Nawet Nastkę zabraliśmy na chwilę do ogrodu, co chyba dobrze jej zrobiło (przynajmniej na trochę się ożywiła i całkiem sporo pochodziła). Apetyt niestety dalej ma kiepski :(. Za to łapka się goi.
Dziś szaro i taki niemiły wiatr wieje. Nawet największe "powsinogi" kocie wychodzą tylko na trochę i wracają do ciepłego domu. Reszta śpi pozwijana w kłębki. Podbno ma padać. Z tego się cieszę, bo deszcz jest bardzo potrzebny.

W piątek skończyłam chustę na prezent. Mój pierwszy entrelak :). Oczywiście wydziergany zgodnie z instrukcją Kryski
Mam nadzieję, że miło będzie się w nią owinąć Nestorce Rodziny mojego Męża w taki dzień jak dziś.
Nie jest zbyt wielka (160x90cm), ale mięciutka i bardzo miła w dotyku.
Robiłam na drutach nr 5 z takiej włóczki ze szpuli.
Kolor nazywa sie "piasek" i jest kremowy z cieniutką czarną nitką.

A jak już przy szarościach jesteśmy, to jeszcze zawieszka "Szarotka" (klik)
Zrobiona z ceramicznych, szkliwionych pastylek i dodatków w kolorze srebrnym.
W zasadzie pasuje do wszystkiego :).

Serdeczności ślemy :)

26 komentarzy:

  1. Lubie szarosci, a szczegolnie takie milusie jak Twoje:-) u mnie juz leje jak z cebra! pozdrawiam goraco!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna ta chusta. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Franek też wylegiwał się na słonku:)chusta świetna:))ja dopiero w tym roku doceniłam takie "zamotki"i otulacze i zagościły w mojej garderobie chyba już na zawsze:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chuste i szale to jest to! Mam ich dużo i każdy kolejny cieszy :)

      Usuń
  4. Joasiu warsztat u Ciebie urozmaicony i tym sposobem ciekawe prace pokazujesz.Chusta elegancka i czuję jej miękkość-kotkom niech się dobrze leniuchuje na słoneczku czego również życzę Tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Carmen :)
      Z tym leniuchowaniem to troche ciężko. Raczej biegam za synkiem ;)

      Usuń
  5. Śliczna ta chusta, aż chciałoby się do niej przytulić.
    Zawieszka bardzo elegancka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przytulaj się! Ciesze się, że Ci sie podoba :)

      Usuń
  6. faktycznie aż kusi miękkość tej chusty:) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudne są te włóczki :) I fajnie się z nich dzierga.

      Usuń
  7. Taki dzień niech się zdarza nie raz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękna chusta i zawieszka, to będzie komplet prezentowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nie tylko chusta jest prezentem, a zawieszke mozna nabyć :)

      Usuń
  9. Bardzo fajna chusta i widać że ciepła i miła w dotyku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny prezent :) W sam raz na takie dni, jak dzisiejszy.
    Pozdrawiam cieplutko, Marysia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ndzieje, że przypadnie do gustu obdarowanej, jak wreszcie uda nam się pojechac ;)

      Usuń
    2. No tak, u mnie z wyjazdami też różnie się składa - mam piętnastoletniego jamnika, który wymaga opieki niczym małe dziecko. Z tą różnicą, że trudno go już gdziekolwiek zabrać ;)

      Usuń
  11. Oj, otuliłabym się taką chustą! Wisior przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nnic nie stoi na przeszkodzie żebys tez taka miała :)
      Fajnie, że Ci się podoba.

      Usuń
  12. Dziekuje za komentarz, u Badiego bylam w ubiegly wtorek, wszystko jest ok, ale on jest do zaadoptowania, ludzie ktorzy chcieli takiego psiaka, nie moga w tym momencie , bo spodziewaja sie blizniakow, i na razie BADI jest wolny, do adopcji, jest b. wesoly , biega z kolezankami i kolegami,pozdrawiam , ania

    OdpowiedzUsuń
  13. To dobre wieści! Szkoda tylko, że Państwo sie nie zdecydowali, dzieci miałyby przyjaciela. Z drugiej strony rozumiem, bo ogrom pracy przy 2 maluszkach jest wielki. Trzymam kciuki za cudowny dom dla Badiego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A moze znasz kogos, kto by go polubil i zaadoptowal, mieszka z Ewunia pieskiem tez do adopcji, maja ogrodek i duzo miejsca do biegania i zabaw, u mnie BADI bawil sie ze mna, moj piesek niestety go do konca niezaakceptowal, ona Perelka ma ponad 14 lat i 8 miesiecy, Badiemu w towarystwie jest znacznie lepiej,pa, ania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie zaglądasz i pozostawiasz ślad. :)