piątek, 8 maja 2009

"Od wonnych bzów, szalonych bzów wprost w głowie sie kręci..."

Te bzy były, przynajmniej dla mnie, jednym z argumentów za kupnem naszego domku. Bzy, jaśmin i forsycja. Zawsze chciałam ja mieć koło domu i mam :D Nie umiem wybarać jednego zdjęcia, wybaczcie....








Dziś rano irys miał jeszcze tylko stulony pąk. Ale słonko przygrzało i....



A nad irysami szykują się do kwitnięcia winogrona. Całkiem sporo maja kwiatów w tym roku. Będzie mus winogronowy i może winko...


A na parapecie w sypialni króluje otrzymany od męża niecierpek.

11 komentarzy:

  1. Okazało się, iż argument trafiony.Krzaczor olbrzymi przecudnej urody. Aż Ci zazdroszczę bo możesz sobie zrywac do woli. Mój jeszcze malutki i muszę sobie reglamentowac narazie, żeby cieszył oczy i nos trochę w domku i trochę na ogrodzie.
    Zdjęć nie wybieram bo wszystkie ładne i nie dziwie się, że miałaś problem.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie u Ciebie Wrzosiczku:))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. ach..bzy rozbuchane kwieciem! Nasz to jeszcze malutki patyczek...może za dwa lata...?

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż zapachniało od tego fioletu w moim biednym,przekopanym na wylot ogrodzie:-)Ostatnio jak się u Ciebie coś pojawia, to od razu w hurtowej ilości (pierogi, bzy)Zapowiada sie więc obiecująco!:-)
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj pięknie i pachnąco :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne te Twoje bzy!!!!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Kochane!
    Ori to ja Ci jutro pokarzę jak wygląda reszta mojego ogrodu. Zapewniam, że zrobi Ci się lepiej ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne bzy!!! Moje nie są tak okazałe,najpiekniejszy jest jednak dziki bez, chyba taki jak Twój! Cudo!A myslałam,że chciałaś mieć wrzosy wokół domu:D
    Gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bez masz przecudny. Właśnie zdałam sobie sprawę, że nie mam jeszcze bzu na działce, a irysy super, że Ci już kwitną :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam bez i cieszę się, że pokazałas swój, bo jest obłędny!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oooj, że mnie tam teraz nie ma... Bzy lubię, ale to winko, co mi w myślach zabulgotało, mniam... Jak Ci wyjdzie półwytrawne, to daj znać :-) Jakby były jakieś problemy z fermentacją, to też daj znać, poradzimy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie zaglądasz i pozostawiasz ślad. :)