niedziela, 8 maja 2011

Powracam wraz z majem

Mam nadzieję, że już na dobre. Bardzo jestem ciekawa co się dzieje na zaprzyjaźnionych blogach. Już się cieszę na myśl jakich cudów się naoglądam!
Obiecywałam w LUTYM! :O, że "jeszcze chwilkę". Bardzo długa ta "chwilka" była. Tak długa, że się zastanawiam czy ktoś mnie jeszcze pamięta ;)
Ale też wszystko się kompletnie rozjechało, przeciągnęło... Było minęło. Grunt, że mamy wreszcie kuchnię! Jeszcze jest e niej trochę do zrobienia, ale to już drobiazgi.
Bardzo lubię w niej przebywać i jest tak jak chciałam żeby była :D
Chcecie zobaczyć?
Ciąg roboczy w jedną...

i w drugą stronę.

Okap wg pomysłu i autorstwa mojego nieocenionego męża. Wnęka na półki powstała w dawnym otworze drzwiowym.

Zapraszamy do stołu.


Nogi od starej "singerki". Były brudne, uszkodzone. M. je pospawał (a spawanie żeliwa proste nie jest). Odmalowaliśmy je wspólnymi siłami. Cały czas się zastanawiam czy złocić napisy czy zostawić czarne. Jak myślicie?

Czy widzicie podłogę? Jest ułożona z ręcznie formowanych cegieł, tych samych z których zbudowany jest nasz kominek. Pomył na taką podłogę wpadł nam do głowy podczas wizyty w Skansenie w Bierkowicach.

Półeczka wisi nad ławką. Wygrzebana na "klunkrach" już bardzo dawno temu. Tylko ją odmyłam. Celowo nie doprowadzałam do stanu idealnego renowacją.


Moja duma! Piękny drewniany, secesyjny kredens. Wypatrzony na allegro, a zakupiony w Młynie w Niemczy.


Pięknie dziękuję za wszystkie ciepłe słowa pod poprzednim postem.
Życzę Wam pięknego niedzielnego wieczoru i udanego tygodnia.
Pozdrawiam Was serdecznie.

29 komentarzy:

  1. Piękna kuchnia, a ta żółć na ścianach bardzo fajnie współgra z meblami. Półeczka na przyprawy mnie urzekła :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszcie doczekałam się fotek kuchni. Na ścianach to chyba nie jest żółć. Bardziej wyglądami na zieleń - dość mocna, ale z drugiej strony ożywia tę kuchnię. Widziałam ją i wiem, że jest dość ciemna, więc dzięki właśnie tej barwie jest zdecydowanie jaśniej.
    Zaskoczona jestem meblami. Myślałam, że wybierzesz inne, ale nie znaczy ,że się mi nie podobają. Wszystko ładnie współgra.
    Pozdrawiam i zapraszam jednocześnie na moje lawendowe CANDY, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna kuchnia. Naprawdę bardzo mi sie podoba. Złocenia bym sobie odpuściła,podłoga ...mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. taka kuchnia robi wrażenie, i kolory takie moje, pomysły wspaniałe , podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślami Cię Asieńko ściągnęłam chyba!
    Kuchnię masz jak marzenie! Chyba masz ochotę w niej spać? ;-DD
    Oj to teraz przepisy będą na blogu, że hohoho!
    Już się doczekać nie mogę.
    Nogi zostaw takie jak są. Złocenia raczej nie będą pasowały do całości. A szczególnie do tej cudownej, surowej z wyglądu podłogi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuchenkowe mebelki fajowe ...ale kredens to bajeczka . uwielbiam takowe klimaty i wiekowe różności.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jagodzianko u mnie wyświetla się jako żółty - kwestia kolorów w monitorze, albo światła podczas robienia zdjęcia. Choć na jednym zdjęciu jak się dobrze przypatrzyłam to faktycznie coś jak zieleń. Na pewno właścicielka kuchni rozwieje nasze wątpliwości :) Jednak co by to za kolor nie był wszystko świetnie współgra.

    OdpowiedzUsuń
  8. Warto było czekać , piękny efekt .
    Podłoga i kredens podbiły moje serce , podobnie jak okap i przemyślne półki .
    Faktycznie kolor ścian jest zmienny , odnoszę wrażenie ,że to jakby zieleń ale bardziej oliwkowa .
    Taki stół to moje marzenie , już nabyłam podobną podstawę od maszyny, a teraz muszę poszukać blatu pasującego do mebli .
    Fantastyczna kuchnia , bardzo mi się podoba -pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekna kuchnia!Ja bym rowniez nic nie zlocila,Kredensik jest cudny masz z czego byc dumna.Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Joasiu,pięknie jest!Śliczna podłoga,stolik,meble,kredens.
    Nawet nie wiesz jak bardzo Ci zazdroszczę końca remontu...
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. mogę prosić i zdjęcia podłogi?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie i przemyślanie rozwiązana kuchnia. Podłoga fantastyczna.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Anulo3333, Joasia rozstrzygnęła tę kwestię na Twoją korzyść ;) Ściany są żółciutkie jak kanarek :D:D:D

    Pozdrawiam, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały efekt :)

    http://anek73.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. O rany!!!! Jestem zszokowana (pozytywnie!!) Nie mogę w ogóle dopatrzeć się tutaj tej starej kuchni :) Rewelacja!! Super wszystko! A ta podłoga... Piękna! Wow!

    OdpowiedzUsuń
  16. ślicznie u Ciebie, aż chce się gotować, prawda?:) i fajnie, że wracasz do blogowego świata:))))

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieję,że Asia mnie nie zamorduje za taka dyskusję ;) Jagodzianko zabrzmiało jak rozwiązanie konkursu ;) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękna ta kuchnia!! Chciałabym ją teraz zobaczyć na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczna kuchnia :)
    Witaj Joasiu po przerwie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. No witamy w końcu !!! Mam nadzieję, że tak już zostanie ??? Kuchnia fantastyczna !!! I ja też jestem przeciwko złoceniom !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kredens cuuuudny, uwielbiam kredensy. Meble też fajnie wyglądają. Nie dziwię się, że lubisz tę kuchnię. Fajna jest!!

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. podłoga piękna marzenie ,kredens icała kuchnia cudo

    OdpowiedzUsuń
  23. Kuchnia jak marzenie!!! Teraz coś czuję, że będzie mniej o robótkach, a więcej o pysznościach na Wrzosowej Polanie :D :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję pięknej kuchni! Na zdjęciach jeszcze trochę surowa, czyściutka, jakby nie tknięta kocią łapką;-)Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję Ci, że nie sprawiłaś sobie kuchni made in Ikea. Dziękuję za pomysłową podłogę!!Dziękuję za brak wszechobecnej bieli i koronek na półeczkach. To wspaniale, że masz funkcjonalną kuchnię z której jesteś zadowolona!:)))
    Singera bym nie złociła;)
    Pozdrowienia i samych udanych wyczynów kulinarnych życzę!:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna kuchnia, taki ciepły, przyjemny kolor i ta półeczka na bazie wnęki drzwi bardzo mi się podoba. Co do stolika - zostawiłabym czarny - tak jak jest

    OdpowiedzUsuń
  27. śliczna ta twoja kuchenka , fajne otwarte półki , kolor ścian rozjaśnia kuchnię , przy takich kolorach mebli. Zazdroszczę Ci tego remontu i meblowania , to takie przyjemne , cociaz roboty mnóstwo !

    OdpowiedzUsuń
  28. Lejdiku, widzę, ze nasze gusta odnośnie kuchni - a raczej obecnych trendów są identyczne ;)

    Anulo3333, i ja pozdrawiam Cię...mówiąc ciepło, przy 29 stopniowym upale chyba nie jest dobrym pomysłem ;0

    Jagodzianka.

    P.S. a już byłam bliska zobaczenia tejże kuchni na żywo, tylko pogoda popsuła nam szyki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jo-hanah mam pytanie dot. twojej pięknej kuchni, czy ten okap jest polączony z kominem?
    mam w domu komin (od byłej kuchni węglowej), przestawiłam tam kuchnię gazową i zastanawiam się czy da się zrobiić taki okap jak u Ciebie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie zaglądasz i pozostawiasz ślad. :)