sobota, 5 grudnia 2009

Szron...

Czwartkowy poranek powitał nas mrozikiem, słonkiem i błękitnym niebem. Jak mgły opadły...
Złapałam aparat i pobiegłam do ogrodu.

Dach naszej stodoły




Dzika róża tuz obok jabłonek


Rumianki ostanie... Jeszcze w środę kwitły...




Jabłonki, jabłuszka...














Uschnięta nawłoć





Niedługo miną 3 lata odkąd kupiliśmy dom na wsi i 2,5 odkąd tu mieszkamy. Nachodzą mnie różne refleksje, bo i czas refleksyjny jest... Ale wszystkie pozytywne. Mimo ciągnącego się remontu i niespodzianek typu puchnąca podłoga w łazience (zamiast moich ślicznych kafli, znów biegam po deskach)ani razu nie pożałowałam naszej decyzji. Nauczyłam się robić wiele rzeczy, ale co ważniejsze dowiedziałam się dużo o sobie samej, wyciszyłam się. Jednym słowem dobrze mi tutaj :D

23 komentarze:

  1. Tak trzymaj !! Piękne fotografie, pieknie zatrzymane chwile ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia,tak pozytywnie nastrajają :). Uchyl rąbka tajemnicy i pokaż nam kawałek swojego świata ,świata w ktorym tworzysz swoje cudeńka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jo-Asiu najmilsza, jesteś artystką w każdym calu...Lubię oglądać Twoje prace, ale te zdjęcia ...no brak słów.
    Arcymistrzostwo!Ukłon!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie u Ciebie! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie, pięknie, pięknie !!! Te jabłka ech.... ja tez mam zaszronione zdjęcia ale nie mam kiedy ich dopracować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje moje miłe! Było tak ślicznie, że musiałam się z Wami tym pięknem podzielić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Zdjęcia są przepiękne!!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia!A jabłko oszronione jest rewelacyjne!
    Życzę Ci ,Joasiu kochana, samych pięknych chwil w Twoim ukochanym domku i oby zawsze Ci w nim było dobrze!
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne zdjęcia. A te oszronione jabłka...magia!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Fotografie prześliczne. Tak sobie myślę, że przyroda tworzy kompozycje piękniejsze niż najzdolniejsze florystki:) Ale też trzeba umieć patrzeć - tak jak Tobie się udaje.
    Zazdroszczę stodoły. Przy naszym domu tez podobno była, ale poprzedni właściciel zburzył przed sprzedażą... szkoda.
    PS.Napisałam do Ciebie na priv, mam nadzieję, że otrzymałaś maila, wolę się upewnić, bo ostatnio poczta tlenowa płata figle:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Calkiem niezly mroz stworzyl u Ciebie cudowne mozliwosci ukazania Twoich zdolnosci fotograficznych. Sliczne fotki!
    U nas naszczescie jeszcze nie mrozilo...
    Pozdrawiam serdecznie
    marta

    OdpowiedzUsuń
  12. Szron jest dla mnie bajkowy:)
    Pozdrowienia z białego Oslo

    OdpowiedzUsuń
  13. cudne fotografie, malownicza natura Cie otacza, a szron to znakomity malarz ...
    rozumiem Cie doskonale.Mamy podobny staż w kupnie domu i jego zasiedleniu , a i pewnie zbliżoną liczbę niespodzianek z tym wszystkim związanych. I refleksje podobne... tyle się o sobie samej dowiedziałam, na próbę życie wystawia mnie na obcej mi wciąż jeszcze ziemi wielkopolskiej, jedynie ta ogrodowa , przydomowa- bliska jak żadna wcześniej. Gorąco Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jabłka wyglądają jak polukrowane...;-)))aż chciało by je się schrupać...
    pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wygląda Twój zakątek:)A! i jeszcze muszę pochwalić prace z poprzedniego wpisu.Są cudowne:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie uchwyciłaś te chwile.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak pięknie !Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  18. To są właśnie uroki i plusy mieszkania na wsi / w moim przypadku z dala od centrum/ , mamy większy kontakt z naturą , widzimy trochę więcej niż można dostrzec w mieście . Cieszę się ,że jesteś jeszcze jedną osobą zadowoloną ze swojego miejsca na ziemi .Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczerze zazdroszczę tej zamiany na wiejski domek i sielskie klimaty.
    Moje jak na razie niespełnione marzenie...
    Życzę Ci kolejnych, pozytywnych refleksji :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W sierpniu minie 3 lata jak mieszkamy we własnym domu, w małym miasteczku. I choć minęło już 2.5 roku to nie potrafię się tu zaaklimatyzować. Nie chodzi mi o to, że to nie jest miasto - nie lubię miast. Po prostu nie potrafię się tu "przeprowadzić na dobre".

    OdpowiedzUsuń
  21. To prawda, mróz pięknie zdobi ogród ale niestety, jest to ostatnia rzecz jaką chciałbym w ogrodzie :P najlepiej gdyby panowała w nim wiosna-lato przez okrągły rok :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo urokliwe fotki, szczegolnie te pierwsze...

    Wesolych Swiat!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie zaglądasz i pozostawiasz ślad. :)