Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmark. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jarmark. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 marca 2015

Na szybko

Czasem mamy taki czas, że roboty jest "po kokardkę" (jak mawia moja koleżanka), a rodzika życzy sobie coś pysznego. Wyjścia mamy cztery:
1) Oprotestować robienie czegoś pysznego z powodu nadmiaru roboty
2) Wysłać rodzinkę do sklepu lub cukierni
3) Zanurkować w odchłanie kredensu lub szafki po zapasy domowe lub sklepowe
4) Upiec szybciukie bułeczki.


Polecam wyjście czwarte, bo smaczne i najdużej trwającą czynnościa jest nagrzewanie piekarnika do 220 stopni ;).
Potrzebujemy:
Płat ciasta fracuskiego (fajnie mieć je w lodówce w tzw. odwodzie)
Banan
Czekoladę mleczną (u nas, jak wolicie deserową smiało dawajcie)
Żółtko do pomarowania.

Ciasto dzielimy na +/- kwadraty, baban kroimy w plasterki, czekolade dzielimy na rządki.
Na cieście kładziemy plasterki banana, na nich czekoladę. Składamy sklajamy boki dociskając widelcem. Smarujemy żółtkiem, układamy na blaszce wyłożonej papierem. Pieczemy do zrumienienia w 220 stopniach. Dalipan nie mam pojecia ile to czasu, bo po prostu pilnuje, ale nawet nie warto wychodzić z kuchni, bo moga sie przypalić.


Można zjadać na ciepło, ale uwaga! babany sa bardzo gorące i zdecydowanie dłużej niż ciasto trzymają temperaturę.
Smacznego!

Na koniec migawka z przygotowań do Jarmarku

sobota, 14 marca 2015

Już za dwa tygodnie

Zapraszam Was serdecznie na Jarmark Wielkanocny na oławski Rynek, w dniach 28-29.03.2015. :)


Praca przedjarmarkowa wre :). Oto jej efekty. Niektóre tylko, oczywiście.
Irysowe jajo :)

Róża na pisance? Czemu nie ;)

Kufereczek z niezapominajkami :)

U nas od kilku dni siąpi, wieje i słoneczka ani, ani. Palimy w kominku, cieszymy się ciepełkiem i przytulnością naszego domu :).
Wracam do malowania i lakierowania.
Cudownego weekendu Wam życzę, bez wzglądu na pogodę :)

środa, 9 kwietnia 2014

"Kruca bomba, malo czasu"

Jarmark już w sobotę, więc praca wre ;)
Jajecznie
Szydełkowe kurczaki i króliczki (wzór z crochet.pl, króliczki z moimi modyfikacjami)

Wpadłam tylko się usprawiedliwić czemu mnie nie ma u Was i tutaj. Nie wiem czy uda mi się jeszcze przed jarmarkiem coś napsiać, bo mam zaleglości w robocie...
Cudowności Wam życzę i do miłego :)

piątek, 4 kwietnia 2014

Fantastyczne ciacho i zaproszenie na Jarmark

Cudownie soczyste, wilgotne i pachnące obłędnie ciasto cytrynowe. Przy tym proste w wykonaniu. Gorąco polecam!

Przepis pochodzi z tomiku Biblioteczki Paradnika Domowego pt. "Przepisy czytelników - Wiosna" z roku 1996, a przepis przysłała pani Barbara Sowa.
Skladniki na dużą tortownicę (moja ma 28cm):
35 dkg mąki
35 dkg cukru
25 dkg masła roślinnego (użyłam dobrej margaryny)
3 łyżeczki proszku do pieczenia
6 jaj
3 cytryny
cukier puder

Masło lub margarynę ucieramy z cukerm dodając na przemian po jednym jajku i sok wyciśnięty z 2 cytryn. Moża też dać skórkę otartą z wyszorowanych i wyparzonych cytryn - ja dałam. Na końcu wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem i utrzeć na gładką masę. Tortownicę wsmarować margaryną i wysypać grysikiem. Piec w 180 stopniach ok 30 minut. Piekłam do tzw. suchego patyczka.
Studzić na kratce. Jeszcze ciepłe ciasto polukrować lukrem zrobionym z cukru pudru i soku z 3 cytryny      (u mnie z połówki i lukier dość płynny).

Szczerze mówiąc już dawno żadne ciasto mi tak nie smakowało jak to, więc powtórki murowane :)

To jak spróbujecie? Dajcie znać czy i Wam tak przypadnie do gustu jak naszej rodzinie. Że Mężowi będzie smakować, to byłam niemal pewna, bo to wielbiciel cytrynowych smaków. Ale i synek zajadał ze smakiem i.. futra też :). Psy to wiadomo, że ciacha lubią, ale koty to się pobiły o kawałek który im dałam i musiałam donieść drugi, bo nie wszyscy się załapali ;)

Jeśli znajdziecie chwilę czasu w przyszłą sobotę i macie niedaleko to zapraszam do Oławy na Jarmark Wielkanocny. Będziemy mogli się tam spotkać, bo jestem jednym z wystawców. Starujemy o 10.00 :)

Pięknie dziękuję za słowa otuchy pod porzednim postem. Odpuściłam trochę, wyluzowałam i postanowiłam się śmiać z "wpadek". Mimo, że jeszcze ich kilka w tym dniu miałam już mnie nie denerwowały :).
Ostatnio faktycznie czas był truchy i pewnie to wyłazi. Na razie cieszę się wiosną i planuję świateczne menu - uwielbiam to robić. W przyszłym tygodniu (a może już w ten weekend) rozpocznę kulinarne przygotowania do Świąt. Wszak np. kruche babeczki można upiec wczesniej i schować do metalowego pudełka, a wypenić kremami, kajmakiem czy innym dobrem przed podaniem. Zawsze to jedna robota, w dodatku dość brudząca, mniej w gorącym okresie gotowania i pieczenia. Kruche ciasteczka też już można upiec i schować. Na Wielkanoc robię ich zdecydowanie mniej niż na Boże Narodzenie, no ale są babeczki :).

Pięknego weekendu Wam życzę! Odpocznijcie trochę i nie szalejcie za bardzo z porządkami, bo to nie one są sensem Świąt. Choć akurat te Wielkanocne mają swoją symbolikę ;).

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Prezent na chrzest i zaproszenie

Ostatnio robiłam prezent od Matki Chrzestnej dla małego Borysa. Prezent już u właściela więc mogę pokazać. Wiem, że się spodobał i bardzo mnie to cieszy.

Powstała skarbonka.

I ramka na zdjęcie do kompletu.

Nie zabrakło też kartki na życzenia.

Do Bożego Narodzenia coraz bliżej. Jakoś zupełnie nie czuję, że do Świat zostały 2 tygodnie. Zupełnie :(. Mimo, że robię bombki i inne świateczne prace. Puszki w kredensie jeszcze puste, a powinny już być pełne ciastek, ciasteczek i pierników. Mimo, że w sklapeach pełno ozdób, zetswów prezentowych itp. jakoś nie mam nastroju przedświatecznego. Całkiem nie wiem czemu. Może dlatego, że za oknem leje i pogoda listopadowa bardziej. Może dlatego, że lata prawie nie zauważyłam w tym roku... Jakoś tak październik powienien być teraz wg mnie, a nie grudzień.
W weekend zapraszam na Jarmark Bożonarodzeniowy do Oławy.

Będę tam prezentować moje prace :).
Myślę, że będzie można kupić wiele fajnych rzeczy, a i specjałów dla podniebienia też z pewnościa nie zabraknie.


piątek, 7 września 2012

Między lakierowaniem...

... a innymi pracami wykończeniowymi prac decoupage, a dłubaniem biżuterii wpadam na chwilkę żeby zaprosić Was na jutrzejszy Jarmark Produktu Lokalnego do Strzelina.
To już trzecia edycja i ja tez będę tam po raz trzeci. Jarmark zaczyna się o 10, potrwa do 18 i odbędzie się na uroczym strzelińskim rynku i w jego okolicach. Jak widzicie na plakacie organizatorzy przygotowali wiele dodatkowych atrakcji. Będzie kolorowo i smacznie! Już mi ślinka cieknie na myśl o rewelacyjnych wypiekach prezentującej się na Jarmarku piekarni. Obym tylko mogła na chwile wyskoczyć ze swojego stoiska. To jeszcze w biegu pokażę Wam kila rzeczy które na jarmark przygotowałam i zmykam działać dalej.
Pięknego weekendu!

piątek, 4 czerwca 2010

Zaproszenie na Dni Koguta

Odbędą się w Oławie w dniach 11-13.06. To święto Oławy, gdzie indziej zwane dniami miasta. W herbie Oławy jest biały kogut i dlatego Dni Koguta. Możecie zapoznać się z programem. Na towarzyszącym imprezie jarmarku będę miała swoje stoisko na którym będzie można zakupić moje prace. Szykuję sporo nowych prac.
W zasadzie nie powinnam pokazywać tego bałaganu, który towarzyszy robieniu wielu rzeczy na raz, ale co tam ;D
Moje biurko.

No i prace "w trakcie".
Stół zamienił się w suszarnię.;)

Jak wszystkie wykończę to zaprezentują je pojedynczo. Nie wiem czy będzie to jeszcze przed jarmarkiem, bo przyznam, że perspektywa wzięcia w nim udziału uruchomiła jakąś lawinę pomysłów i dała mi kopa do działania ;)
Mam nadzieję, że druga fala powodziowa nie pokrzyżuje tych planów. Nie wygląda to wszystko najlepiej niestety. Mimo pięknej pogody z niepokojem patrzymy na rzeki. Po pierwszej fali powodziowej Oława opadła poniżej stanów ostrzegawczych, dziś znów przekracza alarmowe. Odra w momencie najniższej wody po pierwszej fali przekraczała o prawie 40cm stan alarmowy. W ciągu ostatniej doby przybyło ponad 40cm i znów mamy ponad metr przekroczenia stanu alarmowego.
To co dzieje się na południowym-wschodzie kraju napawa mnie przerażeniem. Tragedia ludzi i zwierząt jest wprost niewyobrażalna. Mam wyrzuty sumienia, że zachwycam się jaśminem, który rośnie tuz pod oknami naszej sypialni i tak pięknie pachnie....


Odpowiadając na komentarze:
Cieszę się niezmiernie, że nasi goście się Wam podobają.
Dziękuję też za tyle ciepłych słów, ale bez przesady. Możemy to pomagamy. Przecież każda z Was zrobiłaby to samo.:D
Przepraszam, że dziś tak ogólnie, ale prace wołają o następne warstwy lakieru, motywy itp. ;)
Życzę Wam pięknego, słonecznego i spokojnego weekendu.