Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyk. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 listopada 2012

"Dzisiaj są moje urodziny..."

I to okrągłe. Nie wiem czy wypada pisać ile lat dziś kończę. No dobra, przyznam się 3 zamieniła sie dziś z 4.



Refleksje mnie naszyły życiowe... Ale co jakiś czas mnie nachodzą, więc czy te są urodzinowe? Nie wiem. Wiem, że trzeba chwytać dzień, że trzeba się cieszyć drobiazgami codziennymi. Wiem, że błysk skrzydełek sikorki może zachwycić aż do bólu. I cóż z tego, że sikorki oglądam od 40 lat? I że wzrusza mnie miękkość kociego futerka i jak pies do mnie merda ogonem. Że pochylam się nad trawką, kwiatkem, listkiem i wiem, że są cudownie piękne. I że najważniejsze chwile w życiu wcale nie muszą być przy fanfarach i w szczególnej oprawie. Mogą się zdażyć w ciszy poranka kiedy ukochany człowiek łapie mnie za rękę, zagląda w oczy i ze swoim cudnym uśmiechem mówi: "Wszystkiego najlepszego kochanie" tak jak dziś.
Kolejney paciorek na nić wspomnień...







Dziś jest Światowy Dzień Życzliwości. Fajnie mieć urodziny w taki dzień :). Jeden z najfajniejszych komplementów jaki usłyszałam: "No to już jasne dlaczego Ty jesteś taka" stwierdził mój kolega, jak dowiedział się kiedy mam urodziny ;).


Jak Wam sie podoba mój urodzinowy storczyk?

Serdeczności Wam ślę i życzę wielu życzliwych ludzi na Waszej drodze codziennie, a nie tylko w tym dzniu.


środa, 24 października 2012

Oj, oj...

I znów ponad dwa tygodnie przeleciały, a ja nawet nie wiem jak i kiedy...
Sroczka poszła do nowego domu już prawie półtora tygodnia temu. Z jednej strony bardzo się cieszę, a z drugiej płakałam pół wieczoru. Wyjątkowo miły łobuziak z niej! Ale ma uroczą małą panią z pięknymi blond warkoczami.
Małe koteńki maja już 5 tygodni, rosną jak na drożdżach i rozrabiają aż miło :D. Trzeba mieć przy nich oczy dookoła głowy ;) Próbują już same jeść,a piecie z miseczki idzie im całkiem nieźle. Tylko do miski włażą całe i potem latam za nimi i sprzątam, bo wszystko jest w jedzeniu lub piciu.
Przejrzałam pobieżnie blog i stwierdziłam, że mam dzikie, wręcz, zaległości w pokazywaniu tego co wydłubałam... No i teraz sama nie wiem od czego zacząć pokazywanie ;D.
Może troszkę biżu?
Komplet "Miętowa czekolada" (masa perłowa i szkło weneckie)


Kolczyki "Deszcz jesienny" (szklane kropelki)


A że zrobiło się zimno i niemiło, bo albo mgła, albo pada więc wypadałoby się czymś otulić, prawda? No to dwa szale wydziergane w trudnym czasie z włóczek Himalaya Mercan Batik.

Mojej Mamusi - mój pierwszy szal z falbanką.






I mój.




Mam pytanie do Was. Jak radzicie sobie z blokowaniem długich szali? Na raty? Moje, jak widzicie, blokowane nie były, co nie dodaje im urody :/. Naprawdę nie mam gdzie rozłożyć się z długa na 2 metry robótką.

Musze Wam jeszcze pokazać moje storczyki. Kwitną tak od... końca lipca!








Życzę Wam dużo słonka i dziękuję za odwiedziny.

poniedziałek, 20 lipca 2009

Nowy storczyk

Wczoraj byłam na zakupach. Poszłam kupić rozpuszczalnik, a w markecie szaleństwo storczykowe. Obłęd normalnie! Już był wybrany ten jeden, ale idąc do kasy zobaczyłam ten okaz! I po prostu musiałam go mieć. Poprzedni powędrował więc na półkę... Na moim parapecie od wczoraj pyszni się taki oto lokator:




A tu jeszcze ze starszym kolegą w tle


A że kwitnie jeszcze cyklamen (i mimo, że powinien mieć teraz przerwę ani myśli przestać), niecierpek zaczął 2 rzut kwiatów, no i mój pierwszy storczyk, to taki mam widok jak siedzę przy biurku :D

Jak widzicie oba storczyki maja po 2 pędy kwiatowe :D

Już wiem na pewno, że to nie ostatni mój storczyk. Wczoraj musiałam się powstrzymać od kupna 2, bo na razie nie mam na nie miejsca, ale jak remont się skończy...:D
Życzę wszystkim pięknego tygodnia

piątek, 26 czerwca 2009

Ciasto z ostatnimi truskawkami i storczyk -twardziel

Przez te ciągłe deszcze wiele truskawek się zmarnowało. Jeszcze białe gniły na krzaczkach... Ale i tak dużo udało mi się zrobić przetworów. Wczoraj zebrałam ostatnie. Przesiąknięte wodą i już niestety niezbyt apetyczne. Nadawały się tylko do ciasta, bo na przetwory było ich zbyt mało. I postanowiłam wypróbować przepis który czas jakiś temu podała Joanna. Jest pyszne. Robi się je 10 minut i myślę, że to ciasto mogą śmiało robić dzieci, no powiedzmy z dyskretna pomocą mam ;D


W zeszłym roku dostałam od męża storczyk. Kwitł sobie ślicznie, ale moje kocice nie ułatwiały mu żywota :/ Ile razy lądował na podłodze nie pomnę... Oczywiście w końcu złamały gałązkę z kwiatami. Liście tez ma bidulek uszkodzone... Jakiś czas temu z boku tej złamanej gałązki kwiatowej pojawił się pęd. Na początku był mały i dość długo nic się z nim nie działo... Ale minęło trochę czasu i....



Jest tez drugi pęd kwiatowy, ale jeszcze trochę potraw zanim pojawią się na nim kwiaty... Jestem bardzo dumna z mojego storczyka-twardziela!