Jaką przyjemość sprawiło mi dzierganie tej sukienusi i czapeczki! To jedyny minus Syna. Koronek i kwiatuszków dla Niego nie wydziergam. Dobrze, że mogę takie rzeczy dziergać dla znajomych Panieneczek. Aż szkoda, że nie znam ich więcej ;)
Czapusia (wzór znaleziony tutaj)
Sukieneczka jest połączeniem fragmentu góry sweterka z książki "ABC szydełkowania" oraz wzoru kapelutka ;). Kombinatoryka królowała ;)
Detale:
Wolałabym guziczki w kolorze wstążki, ale niestety nie miałam. Chciałam też wykończyć dekolt i obramienia ramionek ściegem rakowym, ale... zabrakło mi włóczki. Byłam święcie przekonana, że mam jeszcze jeden motek Classic z Inter-Foxu, a tu ni ma. Cóż, trudno.
Komplecik musi jeszcze ciut poczekać żeby Panienka do niego dorosła, ale to już niebawem ;)
Mam spore zaległości w oglądaniu waszych blogów. Bardzo mi z tego powodu przykro. Na swoje usprawiedliwienie mam... pogodę. Wiekszość dnia spędzam z Synusiem na dworze, a wieczorami nie mam siły na nic :(. No może czasem coś podziergam ;).
Postaram się poprawić, bo właśnie opracowuję plan reorganizacji dnia tak żeby pogodzić wszystko co jest do pogodzenia i zostawić sobie choć chwile dla siebie. Ciekawe czy się uda?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 26 maja 2014
niedziela, 24 marca 2013
Z potrzeby koloru
Jej! I znów 2 tygodnie przeleciały nie wiem kiedy.
Wiosna w tym roku jakaś niesmiała jest. Za to zima trzyma. To na pewno Wielkanoc za tydzień? Mąż się śmieje, że tym roku na palmie i baziach bombki powiesimy ;).
Od dwóch dni świeci słonko, ale jak wiecie słonko nas tej zimy nie rozpieszczało. Żeby troszkę rozproszyć szarości wydziergałam czapaczkę dla Maluszka.
Puchatek pozuje ;)

Na płasko

Wykończona oczkami rakowymi.

Zrobiona Comfortu szydałkiem nr 4(chyba).
Nie chwaliłam się jeszcze zakupami. Poczynione zostały jakiś czas temu.

Mąż jak zobaczył ile tego jest to jęknął z lekka ;). A ja dziergam :D. Czapeczka, komin i mitenki powstały z włóczek z tychże zakupów. Kolejne rzeczy w dzierganiu.
A przede mną kolejne zakupy, ale już pod konkretną rzecz. Siosta poprosiła mnie o narzutę na łóżko. Ma mieć wymiary 2,20x2m. Bedzie co dziergać :). Najgorszy jest łańcuszek początkowy i pierwszys rząd. Potem już pójdzie. Wzór ma być taki jak kocyka, ale kolorki całkiem inne.
Dziękuje za Wasze odwiedziny.
Uroczej niedzieli Wam życzę.
Wiosna w tym roku jakaś niesmiała jest. Za to zima trzyma. To na pewno Wielkanoc za tydzień? Mąż się śmieje, że tym roku na palmie i baziach bombki powiesimy ;).
Od dwóch dni świeci słonko, ale jak wiecie słonko nas tej zimy nie rozpieszczało. Żeby troszkę rozproszyć szarości wydziergałam czapaczkę dla Maluszka.
Puchatek pozuje ;)

Na płasko

Wykończona oczkami rakowymi.

Zrobiona Comfortu szydałkiem nr 4(chyba).
Nie chwaliłam się jeszcze zakupami. Poczynione zostały jakiś czas temu.

Mąż jak zobaczył ile tego jest to jęknął z lekka ;). A ja dziergam :D. Czapeczka, komin i mitenki powstały z włóczek z tychże zakupów. Kolejne rzeczy w dzierganiu.
A przede mną kolejne zakupy, ale już pod konkretną rzecz. Siosta poprosiła mnie o narzutę na łóżko. Ma mieć wymiary 2,20x2m. Bedzie co dziergać :). Najgorszy jest łańcuszek początkowy i pierwszys rząd. Potem już pójdzie. Wzór ma być taki jak kocyka, ale kolorki całkiem inne.
Dziękuje za Wasze odwiedziny.
Uroczej niedzieli Wam życzę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



